WinnerCo

baner2

Wielka powódź
7 sierpnia br. przed południem w Bogatyni wylała rzeka Miedzianka. Trzy czwarte miasta zostało zrujnowane. Bogatynia została odcięta od świata, bo uszkodzony został jedyny odcinek drogi 352 do Zgorzelca. Fala, która przeszła przez Bogatynię miała ponad 5 metrów. Są cztery ofiary śmiertelne. Praktycznie wszystkie ulice sąsiadujące z Miedzianką zostały zniszczone, w tym m. in. Kościuszki, Główna, Waryńskiego, Turowska.
Jak się okazało później w powodzi bardzo ucierpieli również mieszkańcy Porajowa i Sieniawki. Około 280 budynków na terenie miasta i gminy Bogatynia zostało zawalonych, uszkodzonych lub nadają się do wyburzenia, w tym: 200 w Bogatyni, 50 w Porajowie i 30 w Sieniawce. Mosty na Miedziance są nieprzejezdne, poza mostami pod Markocicami pomiędzy ulicą Kościuszki a ul. II Armii Wojska Polskiego, przy Banku Spółdzielczym i obok Zespołu Szkół Wielozawodowych. Połowa miasta nie miała prądu, w całej Bogatyni nie było również wody. Kopalnia Turów wstrzymała wydobycie, a w elektrowni Turów pracowały tylko dwa bloki. Zapora na rzece Witka została rozmyta. Dojazd do Bogatyni możliwy był tylko przez Czechy i Niemcy. Ostania taka powódź miała miejsce w Bogatyni 94 lata temu.  W wielkiej powodzi, która w maju 1916 roku uszkodziła większość konstrukcji powodzianom pomagało 200 żołnierzy z garnizonu w Zittau. Ludzie wtedy i dziś bardzo ucierpieli, choć skala powodzi sierpniowej jest dużo gorsza. Aktualnie bogatynianom pomaga pond 400 żołnierzy i 100 strażaków.
Do powodzian z Bogatyni napływa pomoc z całej Polski. Członkowie naszego Stowarzyszenia, którzy nie ucierpieli bezpośrednio w wyniku powodzi szybko przyłączyli się do akcji pomocy rodzinom poszkodowanym przez powódź. Zorganizowano zbiórkę odzieży, środków czystości i innych rzeczy najbardziej teraz potrzebnych powodzianom. Pomagaliśmy wypełniać wnioski dla powodzian, które później zostały zawiezione do OPS-u w Bogatyni. Nasi członkowie pracują jako wolontariusze w wielu miejscach w Bogatyni i okolicach, usuwając skutki powodzi czy też roznosząc dary dla poszkodowanych. W wyniku powodzi bezpośrednio ucierpiało również kilkoro naszych członków. Współczuję poszkodowanym.
Serdecznie wszystkim dziękuję za okazaną pomoc, zaangażowanie i ofiarność dla ludzi poszkodowanych w czasie powodzi, zawsze wiedziałem, że możemy na siebie liczyć i udzielać dla dobra innych.
   Kazimierz Koziobrodzki